środa, 26 kwietnia 2017

Słowne przepychanki

Wczoraj, w łóżku, bardzo późnym wieczorem:
- biały
- czarny
- dziura
- rów
- Mariański
- ocean
- ryba
- woda
- Jezus
- Maria
- Józef
- papież
- Watykan
- Rzym
- Cezar
- nos
- długi
- szabla
- pochwa
- penis
- plemnik
- dziecko
- ojciec
...
i tak dalej i tak dalej...
Pół godziny później, coraz dłuższe przerwy między słowami:
- niebo
- chmura
- gwiazda
- śmierci
- Wader
- miecz świetlny
- Obi Wan Kenobi
- moc
- NIECH BĘDZIE Z TOBĄ
Cisza...
...
Więcej ciszy...
...
- Wygrałaś!



Miłego dnia :-)

16 komentarzy:

  1. Mnie by po penisie jądra poszły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atomy tez byly ale nie po jadrach :-)

      Usuń
    2. Po jądrach prostata :)))

      Usuń
    3. To u mnie po prostacie: gruczol, mleko, cycki...

      Usuń
    4. No i widzisz jak to leci :-) Ale wyraz nie moze sie powtarzac :-)

      Usuń
    5. Łojezu, a krowa już była?!

      Usuń
  2. Mniemam, zescie sie bawili po angielsku. Mam zatem pytanie, jakim cudem po szabli wyszla pochwa, bo po angielsku chyba jest vagina i jak ma sie ona do szabli? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po szabli poszlo sheath czyli pochwa na szable, a to sobie mozna wytlumaczyc tak jak i po polsku :-)) Penis tez zostal inaczej w zabawie nazwany, ale nie bede sie tu wyslawiac, bo moze dzieci czytaja ;-)

      Usuń
    2. A to nie wiedzialam. Gadaj szybko, jak nazywa sie wacek.

      Usuń
    3. Wacek, tak po prostu cock. Albo dick.
      Dick (!) to tez pieszczotliwa forma imienia Richard :-)))

      Usuń
  3. Dobre, to skojarzenia? Dawno w to nie grałam, kiedyś dawno z córką ;)

    OdpowiedzUsuń