piątek, 17 lutego 2017

Humor na piątek

Zgdonie z tradycją, dzisiaj będzie tematycznie.
Zapraszam :-)


*****
- Czy mogę prosić o rękę pana córki?
- A co, nie masz swojej - pyta ojciec.
- Mam, ale jest już zmęczona.


*****
Po zaręczynach dziewczyna zrywa z chłopakiem Szkotem:
- Jesteś okropny! Odchodzę! Masz tutaj ten swój pierścionek! - wrzeszczy dziewczyna zarazem ściągając pierścionek z palca.
- A pudełeczko? - zapytuje lakonicznie Szkot.


*****
- Czy zostaniesz moją żoną? - pyta chłopak klękając prezed wybranką serca.
- Nie wyjdę za Ciebie. Mój przyszły mąż musi umieć dobrze gotować, prać, sprzątac, robić zakupy. Patrzeć we mnie jak w tęczę, spełniać wszystkie moje życzenia...
- Rozumiem, wycofuję propozycję. Pozwól jednak że zanim wstanę z klęczek, pomodle się za tego biedaka.


*****
- Wiem, że to tylko formalność - mówi młody, nowoczesny człowiek do ojca swojej dziewczyny - ale chciałbym prosić o rękę pańskiej córki.
- Kto Ci ku**a powidział, że to jest tylko formalność?! - piekli się jej ojciec.
- Ginekolog...


*****
Sycylijczyk zawiadamia przyjaciela, że oświadczył się pięknej dziewczynie. Przyjaciel pyta:
- A jej ojciec zdziwił się oświadczynami?
- Jeszcze jak! Aż mu rewolwer wypadł z ręki...


*****
"Jurek, Skarbie.
Nie spałam spokojnie odkąd zerwałam nasze zaręczyny. To był błąd, teraz zdaję sobie z tego sprawę. Czy umiałbyś wyvaczyć i zapomnieć? BYłam głupia, nie wiedziałamże to właśnie Ty byłeś mi przeznaczony. Kocham Cię z całego serca. Ania.
P.S. Gratulacje z okazji trafienia szóstki w totolotku."



*****
Para narzeczonych przychodzi do urzędu stanu cywilnego. Urzędnik pyta:- Czy jesteście należycie przygotowani do tak ważnego kroku?
- Oczywiście – odpowiada młody kandydat na męża.
- Mamy już piętnaście litrów wódki, trzydzieści pięć butelek wina i sześć litrów spirytusu.



---------------------------------------------
A potem było tak:


*****
Marek i Janka są w podróży poślubnej i jadą powozem. Wjechali w wyjątkowo długi tunel i było ciemno przez pewien czas w pojeździe. Kiedy wyjechali z ciemności, Marek powiedział:
- Janiu, gdybym wiedział, że tak długo będzie ciemno, zrobiłbym to!
Janka woła zrozpaczona:
- Marek! Jeśli to nie byłeś ty, to kto?!



Wesołego weekendu!

4 komentarze:

  1. No właśnie. Wszystko za nich trzeba robić!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie urzekło to należyte przygotowanie młodych do ślubu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zwykle przeleciałam wszystko hurtem, bo jak się nie ma książek, to człowiek odmawia sobie malutkich przyjemności i potem w charakterze dużych czyta zaoszczędzone blogi:)
    I tak:
    pierścionek gustowny bardzo, znaczysię chłop ma pojęcie o urodzie rzeczy, bo o ludziej wiadomo, w końcu padło mu z twojego powodu na rozum-gratulacje:)
    2.Slimaczków nie lubię, za to łososia i owszem :)
    3.Greya nie wiem czy lubię, obojętnie ile twarzy by nie miał-obrazki kolorować hmm ...z tym, że nie z pełnym brzuchem
    3. Nie rozumiem miłości małżeńskiej:)
    4. Chciałabym znależć śnieg, z tym, że do pracy mam nie daleko i niestety mogłabym sobie tunel przekopać. Czy cuś.

    OdpowiedzUsuń