piątek, 9 października 2015

Humor piątkowy

Trochę się wczoraj podenerwowałam meczem Polska - Szkocja, głównie dlatego że nie mogłam oglądać bo w badmintona grałam. Widziałam tylko pierwszą bramkę, przy czym tak się wydzierałam żeby strzelał i że strzelił, że chłopak córki który akurat stał pod drzwiami, bał się zapukać myśląc że jakaś straszna awantura się dzieje. 

No to pozostajemy w temacie futbolu. Zapraszam :-)


*****
W dniu urodzin chłopaki z reprezentacji Polski w piłce nożnej zaprosili trenera do knajpki. Po tradycyjnym toaście i odśpiewaniu przez drużynę "100 lat" głos zabrał szacowny jubilat: 
- Dziękuję wam kochani za pamięć. Wiecie, że najlepszym prezentem dla mnie będą wasze zwycięstwa w następnych meczach. 
Przy stole konsternacja. W końcu wstaje kapitan reprezentacji i mówi: 
- Czego trener wcześniej tego nie mówił? My już kupiliśmy panu krawat.


*****
Facet siada przed telewizorem i czeka na retransmisję meczu.
- Nie mów mi, nie mów!!! - oznajmia żonie znającej już wynik meczu
- Siedź sobie i trać czas i tak nie zobaczysz żadnej bramki.


*****
Mecz Polska - Brazylia. Piłkarze Brazylii wchodzą do szatni. Patrzą - a tam tylko jedna koszulka dla Ronaldinho. No to mówią mu 
- Ronaldinho, dobra będziesz grał sam. 
Reszta drużyny poszła do pubu na piwo. Ronaldinho sam bez bramkarza nieźle się spisywał. Reszta drużyny w pubie po jakimś czasie włączyła telegazetę żeby zobaczyć, jaki wynik - 0:1 dla Brazylii (34' Ronaldinho) no to się cieszą... Jakiś czas później patrzą a tam koniec meczu i wynik 1:1 (83' Rasiak). Następnego dnia spotykają się z Ronaldinho i mówią: 
- Ej, stary, czemu strzelili ci bramkę? Przecież tak dobrze ci szło...? 
- No wiecie panowie - odpowiada Ronaldinho - w 46' dostałem czerwoną kartkę...


*****
Młody piłkarz stara się o przyjęcie do klubu.
Prezes:
- Nadajesz się, masz wielką klatę.
- Ale ja wolałbym gdyby moje zdolności decydowały o wstąpieniu.
- Nie liczą się zdolności tylko miejsce na planszę reklamową.


*****
Do reprezentacji Polski trafił nowy czarnoskóry zawodnik. Na pierwszej odprawie przed treningiem trener narysował na tablicy wielki prostokąt i zaczął uderzać w niego piłką. 
- Piłka, rozumiesz? Bramka, tu, prostokąt. Bramka, piłka do bramki to dobrze, rozumiesz? 
Wstał nasz nowy Murzyn, lekko poszarzały i odzywa się do trenera: 
- Panie trenerze, ja od kilkunastu lat mieszkam w Polsce, mam tu żonę, dzieci, a studiowałem filologię polską i mówię w tym języku lepiej niż niejeden Polak! 
Trener popatrzył na niego ze zdumieniem i powiedział: 
- Siadaj synu, ja mówię do Rasiaka.


*****
Podczas meczu trampkarzy trener mówi do jednego z chłopców z drużyny: 
- Czy wiesz co to jest współpraca? Co to jest zespół? 
Chłopczyk potakuje. 
- A czy rozumiesz jak ważne jest to, żebyśmy razem wygrali? 
Chłopczyk znów przytakuje. 
- A zatem, kiedy sędzia odgwizduje twój faul, rozumiesz, że nie wolno się z nim kłócić, przeklinać i atakować go? 
Mały piłkarz znów kiwa głową ze zrozumieniem. 
- W porządku - mówi trener. - To teraz idź proszę i wytłumacz to swojej mamie.


*****
"...i oto środkowy napastnik miejscowych gubi obrońców, mija bramkarza, zostaje sam na sam z bramką... uderzenie... poprzeczka!! Uderzenie głową, znów poprzeczka! I jeszcze raz uderzenie głową... kolejny raz poprzeczka! Czy znajdzie się ktoś, kto mu poda piłkę i przerwie to szaleństwo??"


*****
Szkocka drużyna odniosła zwycięstwo.
W szatni trener mówi:
- Zasłużyliście na coś orzeźwiającego! John, otwórz okno!


Wesołego weekendu!

9 komentarzy:

  1. No jak tak możesz o Szkotach!? Przecież to stereotypy i uprzedzenia!
    A właśnie! Czy rzeczywiście? Jesteś bliżej tego tematu, może napiszesz coś na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może i napiszę, bo to fajny temat :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. No napisałam, bo nie mogłam OGLĄDAĆ :-)))

      Usuń
    2. Nie mogłaś oglądać CZEGO...???

      Usuń
    3. Czytaj prosze ze zrozumieniem a nie tylko same litery :)
      Gosia

      Usuń
    4. A Ty, skoro już się wcinasz między wódkę a zakąskę, czytaj z jeszcze większym zrozumieniem, zwłaszcza to, co niewidoczne pomiędzy wierszami. Na tyle już zabrakło IQ?

      Usuń