czwartek, 18 grudnia 2014

Chojanki różniste

A co Wam będę opowiadać, nawet Ci którzy chujanków nie lubią (nie poprawiać, powtarzam za Panterą) mogą sobie pooglądać. Wszystkie tegoroczne. Bo przecież nie tylko same Kołaje nas otaczają, prawda?

Na ulicy:


W pracy mamy dwie. Jedną taką:


A drugą taką (przepraszam za jakość zdjęcia ale światło kazali zgasić coby światełka było widać): 


U mnie w domu choinka główna, w założeniu złoto-czerwona, a wyszło jak widać:


I choinka w jadalni, na którą poszło wszystko co się na głównej nie zmieściło:


I ta makaronowa, którą dostałam w zeszłym roku: 



Choinka w hotelu:


I nadesłana przez przyjaciela:


Oraz taka jedna, studencka, w wykonaniu osobistym mojego syna:



Czy ja jestem fanatykiem choinek? Hmmm....

8 komentarzy:

  1. Synus znak drogowy podgrandzil? Niewazne! Wazny jest efekt, a ten jest niebanalny, podobnie jak chuinka od przyjaciela. Tylko te dwie mi sie podobaja. :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chujinka synowska apdejtowana :-) Podoba Ci sie teraz? ;-)

      Usuń
    2. Eee, znaku drogowego nie widac... :(

      Usuń
  2. Choinka od przyjaciela jest wyjątkowa :-)))
    taka chyba może być przez cały rok :-)))
    Doobra :-)
    Jak to się nazywa ten aerozol na pchły ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sie nazywa "Indorex spray" household insectiside, firma - Virbac, moze z UK ktos Ci bedzie mogl podrzucic? ♥

      Usuń
  3. Fajne, studencka najlepsza:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm choinka synowska się mnie podoba od przyjaciela mniej bo jakoś natychmiast z zapachem mam skojarzenia. :)
    A Twoje domowe są super i nie kadzę wcale. :)

    OdpowiedzUsuń