wtorek, 9 lipca 2013

A w czasie przerwy...

Za oknami upał totalny, 28 stopni w cieniu. Dzisiaj rano w radiu "nabijano" się z tych którzy właśnie wyjeżdżają na wakacje. Że jest cieplej u nas niż na Majorce :-)
A co babie odbiło? Że sobie pójdzie pobiegać w czasie lanczu. Rozebrała się najbardziej do rosołu jak mogła w tych warunkach, czyli krótkie spodenki i koszulka do fitnesu. Nawet skarpetek zapomniała, dobrze że buty ma dobre to można i bez. Najwyżej będą trochę śmierdzieć.
Postanowiła okrążyć Blackford Hill, czyli wzgórze, na którym stoi Królewskie Obserwatorium Astronomiczne (tutaj wszystko musi być królewskie), ale wzięła się do tego od dupy strony, czyli odwrotnie niż zawsze. Normalnie biegnie bowiem najpierw trochę po równym, trochę w dół, a na koniec są górki i wziesienia. A tym razem najpierw zabrała się za wzniesienie więc mało ducha nie wyzionęła w ciągu pierwszych pięciu minut. I cóż że potem było lekko z górki, jak na kolejny podbieg już nie miała siły i musiała zwolnić do poziomu marszu. Na szczęście ta część trasy przebiegała w cieniu. A potem jak się zrobiło równo i płasko, to się drzewa skończyły i trzeba było biec w pełnym słońcu, a słońce o godzinie pierwszej piecze, oj piecze...
Wracając, spotkała baba kolegę z pracy który wziął wzgórze z odwrotnego kierunku. Spryciulek, ale po powrocie wyglądał nie lepiej ode mnie.
No a jak baba powróciła to wzięła prysznic, a właściwie wskoczyła pod wszystkie sześć dostępnych, bo tylko pierwszy strumien jest ZIMNY!
Dochodzenie do normalnej temperatury wciąż trwa, a baba pisze tego posta przygotowując się do spotkania i pijąc zimniutenką wodę z butelki.
Kolejne śniadanko spalone :-)

9 komentarzy:

  1. u ciebie upał.. a ja ciągle czekam na słoneczko;p też chce takich upałów:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzieliłabym się chętnie :-)

      Usuń
  2. U nas też upał, ale nie odważyłabym się na bieg w taki upał :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwaga na gardło z tą zimną wodą z butelki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Szkocji wszyscy piją zimną wodę, nawet małe dzieci. Taki naród. Już się przyzwyczaiłam i moje gardło też :-)

      Usuń
  4. Brrr! Podziwiam to Twoje bieganie... Ja bym jednak nie dała rady...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie biegałam statecznie nawet chodzę :)
    u nas też upalnie stęskniłam się za słońcem może mniej komarów będzie?:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń